Prowadząca po trzech kolejkach w rozgrywkach ekstraklasy Polonia Warszawa w sobotę zremisowała wyjazdowy mecz z Widzewem i straciła pierwsze punkty w tym sezonie.
W pierwszej połowie spotkania na boisku niewiele się działo. Najwięcej było niecelnych podań i niewymuszonych strat piłki. Zawodnicy obu drużyn mieli ogromne problemy z przeprowadzeniem akcji, która zakończyłaby się pod bramką rywali. Najgroźniejszą skonstruowali goście. W 34. minucie przed szansą uzyskania gola stanął Artur Sobiech, jednak przegrał pojedynek z Maciejem Mielcarzem. Widzew przed przerwą nie miał żadnej okazji do objęcia prowadzenia.
Więcej emocji było w drugiej części spotkania. Po zmianie stron gospodarze przejęli inicjatywę. Kilka razy groźnie strzelali w kierunku bramki strzeżonej przez Sebastiana Przyrowskiego, ale piłka przelatywała obok słupka lub nad poprzeczką.
Pierwszy celny strzał w meczu Widzew oddał w 66. minucie. Przyrowski nie miał jednak żadnych problemów ze złapaniem piłki lekko kopniętej przez Łukasza Brozia. Dużo więcej problemów miał pięć minut później, gdy odbił piłkę w sytuacji sam na sam z Darvydasem Sernasem. Cofnięta na własną połowę Polonia ograniczała się do sporadycznych kontrataków, po których nie miała jednak klarownych okazji do zdobycia gola.
Widzew Łódź - Polonia Warszawa 0:0
Żółte kartki: Ugochukwu Ukah - Daniel Gołębiewski.
Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów 8 000.
Źródło: www.wp.pl






